Aktualności
2010-05-13
Całe KLA w rękach Miasta
Anglicy sprzedadzą swoje udziały, ale władze Kalisza nie ujawniają jeszcze, za ile. To już pewne, że Miasto odkupi od Anglików ze spółki Southern Vectis 18,5 proc. udziałów w Kaliskich Liniach Autobusowych. Na razie władze Kalisza nie ujawniają, ile trzeba będzie za to zapłacić. Wiceprezydent Daniel Sztandera przekonuje jednak, że Miasto robi dobry interes.
Propozycję sprzedaży zgłosili Anglicy i ten pomysł spodobał się władzom miasta. Kaliszanie przedstawili swoim partnerom oferty i jedna z nich została zaakceptowana przez przedstawicieli spółki Southern Vectis.
– Kwota, jaką zapłacimy Anglikom zostanie podana do publicznej wiadomości w najbliższym czasie – mówi wiceprezydent Daniel Sztandera. – Zapewniam jednak, że Miasto robi dobry interes, ponieważ 18,5 proc. akcji zakupimy poniżej wartości nominalnej. Teraz trzeba będzie znaleźć pieniądze w budżecie. Oczywiście zgodę na kupno udziałów musi jeszcze wyrazić Rada Miejska, ale mam nadzieję, że będzie to tylko formalność, ponieważ Miasto na tej transakcji zyska. Kaliskie Linie Autobusowe, jako spółka ze 100-proc. udziałem Miasta, będzie inaczej traktowana, niż dotychczas. Wykup udziałów przyniesie firmie konkretne korzyści. Przede wszystkim umożliwi pozyskiwanie funduszy europejskich na zakup nowoczesnych, ekologicznych autobusów. Dotychczas takiej możliwości nie było, właśnie ze względu na fakt, iż w spółce część udziałów miał prywatny właściciel.
Zmiana w strukturze własnościowej Kaliskich Linii Autobusowych jest szeroko komentowana. – Szczerze mówiąc, mam jeszcze zbyt mało informacji na ten temat, by się do tej kwestii odnieść – mówi Wojciech Bachor, były prezydent Kalisza, za kadencji którego powstała spółka KLA z mniejszościowym udziałowcem z Southampton.
– Przygotowywana zmiana w prawodawstwie, która implementuje przepisy UE do prawa polskiego, dąży do podziału spółek przewozowych na tzw. podmioty rynku zewnętrznego i wewnętrznego – komentuje Dariusz Grodziński, radny Platformy Obywatelskiej. – Skupienie 100 proc. udziałów w KLA po stronie Miasta gwarantuje spółce status podmiotu wewnętrznego oraz bezprzetargowej obsługi linii autobusowych. Myślę, że to zakup przez Miasto pięciu autobusów leży u podstaw gwałtownych ruchów prezydenta co do mniejszościowego angielskiego udziałowca, ponieważ władze uświadomiły sobie, że w wyniku postępowania przetargowego to nie KLA może świadczyć usługę przewozową tymi autobusami, lecz np. prywatny przewoźnik. Kilka miesięcy temu pytaliśmy publicznie o przedstawienie koncepcji modelu funkcjonowania transportu zbiorowego w kontekście przejęcia udziałów w PPKS oraz powstającej nowej ustawy o transporcie zbiorowym. Zwracaliśmy uwagę na to, by prezydent przedstawił model funkcjonowania transportu w zakresie dokonywania przewozów na terenie innych gmin w oparciu np. o porozumienia międzygminne – bo tak przewozy powinny być realizowane – i co? I nic. Ostatnie doniesienia prasowe tylko potwierdzają, że Miasto nie ma wypracowanego żadnego modelu międzygminnego realizacji usług przewozowych i tak naprawdę nie wie, jak się teraz zachować.
Źródło: Życie Kalisza




