Aktualności
2010-03-12
Stracone szanse Kalisza w rankingu "Rz"
Wiele razy poruszaliśmy temat dotyczący słabej absorpcji środków unijnych przez nasze miasto. W zamian otrzymywaliśmy informacje od władz, że wnioski są dobre jednak brakuje nam szczęścia, niczym jakiegoś mitologicznego artefaktu. Tymczasem chodzi o rzetelność i profesjonalizm, a nie jakieś urojone magiczne artefakty. Pocieszaliśmy się najczęściej listą rezerwową, która de facto jest listą przegranych. I mamy kolejny przykład porażki prezydenta Pęcherza, tym razem jest to dofinansowanie do przebudowy systemu ciepłowniczego w centrum miasta. Inne samorządy kroczą śmiało po unijne pieniądze. My tymczasem po raz kolejny, siedzimy na ławie rezerwowych. A kolejne szanse, przechodzą Kaliszowi koło nosa.
Kliknij aby obejrzeć film:
Ilość tych porażek na przestrzeni lat jest porażająca. Potwierdza to ostatni ranking „Rzeczpospolitej”, który po raz kolejny nie zostawia najmniejszych złudzeń, co do naszej aktywności na tym polu.
„Rzeczpospolita” przygotowując ranking absorpcji środków z UE dotyczący miast na prawach powiatu, wzięła pod uwagę kluczowe programy: Infrastruktura i Środowisko, Innowacyjna Gospodarka, Kapitał Ludzki oraz 16 programów regionalnych, w tym Wielkopolski Regionalny Program Operacyjny. Z jego treści dowiadujemy się ile miasta otrzymały dotacji ogółem oraz poznajemy wartość dotacji przeliczając na mieszkańca. Zatem jest to klasyczne odzwierciedlenie potencjału danego miasta.
W Polsce mamy 65 miast na prawach powiatu. Ranking pokazuje tylko 50 takich miast. Jak państwo myślą na którym miejscu jest Kalisz? Otóż nie znalazł się nawet wśród tej pięćdziesiątki. Jesteśmy w samym ogonie tej listy, o którym nawet nie warto było wspominać. To po raz kolejny obnaża i potwierdza wszystkie nasze wystąpienia, w zakresie ogromnej impotencji włodarzy Kalisza w pozyskiwaniu pieniędzy dla Kalisza. Liderem rankingu jest Sopot (43 tyś. mieszkańców) – blisko 200 mln zł dotacji, wysoko także Łomża (64 tyś.) – 136 mln zł, czy Tarnów (121 tyś) – 180 mln zł dotacji. Z wielkopolskich miast w rankingu znalazły się wszystkie miasta na prawach powiatu oprócz Kalisza. (Poznań, Leszno i Konin).
Można zadać sobie pytanie w jakim my mieście żyjemy? Co chwilę przepada nam kolejna szansa na pozyskanie dodatkowych pieniędzy na inwestycje. Już gminy wiejskie ogrywają nas na tym polu. Łatwo jest ponosić kolejne podatki czy inne opłaty miejskie, a potem ostentacyjnie i dla poklasku dzielić publiczne pieniądze. Ale to nie jest rządzenie miastem. To już nawet nie jest administrowanie miastem. To jest wprost konsumowanie polityczne tego miasta. A Wielka Samorządowa Rodzina ma apetyty wielki. Tego już nie można więcej tolerować. I liczymy, że Kaliszanie będą o tym pamiętać podczas wystrzeliwanych w powietrze sztucznych ogni i setek samochwalczych przemówień prezydenta, z byle jakich okazji.





