Aktualności

2010-02-17

Miasto nieporadne w staraniach o pieniądze


Władze Kalisza tłumaczą się z kolejnych niepowodzeń w staraniach o unijne i rządowe pieniądze. Brak skuteczności w tej dziedzinie nie zawsze wynika z winy kaliskich urzędników. Ktoś jednak potrafi być skuteczny i te pieniądze bierze. Dlaczego tym kimś nie możemy być my?


Nie warto już wracać do sprawy „schetynówek” i innych źródeł zewnętrznego finansowania budowy dróg. Temat ten wielokrotnie poruszali radni opozycji, pisaliśmy o tym również na łamach ŻK. W dziedzinie drogownictwa ostatnio takie dofinansowanie udało się pozyskać jedynie na budowę drugiego odcinka Trasy Bursztynowej. Wciąż nie wiadomo natomiast, z czego zapłacimy za planowaną budowę nowego odcinka drogi krajowej nr 25, od al. Wojska Polskiego do ul. Poznańskiej. Nie mówiąc już o zewnętrznych obwodnicach Kalisza, które ciągle istnieją jedynie w wizjach, bo nawet nie jako plany czy projekty.
Nie ma szczęścia do unijnych pieniędzy projekt pod nazwą „Rozwój aktywnej turystyki wodnej z wykorzystaniem rzeki Prosny w Kaliszu”. Szkoda, bo miałby szansę ożywić i uatrakcyjnić nadrzeczne tereny od Trasy Bursztynowej do mostu kolejowego w Piwonicach. Złożony do Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego został odrzucony już na etapie oceny formalnej z powodu braku dwóch załączników: pozwolenia wodno-prawnego i pozwolenia na budowę. – Sprawa jest kuriozalna, bowiem konkurs początkowo miał charakter dwustopniowy, preselekcyjny. Następnie zostały zmienione warunki i ogłoszono konkurs jednostopniowy. Miasto Kalisz w trybie nadzwyczajnym zleciło opracowanie projektu. Gdy już mieliśmy projekt, 7 grudnia wystąpiliśmy do Urzędu Marszałkowskiego o wydanie pozwolenia wodno-prawnego. Dopiero 8 stycznia, po miesiącu, wszczęto procedurę. Ponieważ wydanie pozwolenia na budowę nie jest możliwe bez pozwolenia wodno-prawnego, nasz wniosek został odrzucony. Protest w tej sprawie jest już przygotowany, oczekuje tylko na weryfikację prawną – relacjonuje prezydent Janusz Pęcherz.
Projekt „Budowa Domu Dziecka w Kaliszu” także nie przekonał komisji konkursowej, która umieściła go na liście rezerwowej. Pod koniec ub. roku kaliskie władze zaprotestowały w Poznaniu przeciwko takiej ocenie i klasyfikacji. Mają nadzieję na zmianę decyzji i czekają na kolejną szansę.
O nieporozumieniach wokół planowanego zakupu pięciu nowych autobusów dla komunikacji miejskiej pisaliśmy już kilkakrotnie. Chodziło o zarzut niedoszacowania tego przedsięwzięcia. Ratuszowym urzędnikom i władzom miasta postawił go radny Dariusz Grodzińsk (na zdj.)i. Inwestycja miała być dofinansowana z WRPO. Odbył się przetarg, w którym rywalizację wygrała firma Scania. Przetarg trzeba jednak było unieważnić, ponieważ cena najkorzystniejszej oferty, 4 mln 568 tys. zł, przewyższyła kwotę przewidzianą na ten cel w kaliskim budżecie, 4 mln 332 tys. zł. W tym tygodniu ma być ogłoszony kolejny przetarg, przy czym otwarcie ofert przewidziane jest na połowę kwietnia. Zwłoka ta na szczęście nie przekreśla szans Kalisza na uzyskanie zapowiedzianego dofinansowania. (kord)